FRELKI MAJĄ MOC (część 3)„Dzień dobry życie!” – rozmowa z Bogusławą Kowalską. Tekst: Katarzyna Karbowniczek. Zdjęcia: Ania Bojda.

05.08.2020r.FRELKI MAJĄ MOC (część 3)„Dzień dobry życie!” – rozmowa z Bogusławą Kowalską. Tekst: Katarzyna Karbowniczek. Zdjęcia: Ania Bojda.

„Kiedy założyłam własną firmę, która zaczęła się rozwijać, a ja zaczęłam sobie nareszcie radzić, nagle okazało się, że grono moich przyjaciół znacznie się uszczupliło. Nie wiedziałam wtedy o co chodzi. Dziś już wiem, że takie sytuacje bardzo szybko weryfikują grono życzliwych nam osób”.

GDZIE WSZYSCY MOI PRZYJACIELE ?

Kiedy założyłam własną firmę, która zaczęła się rozwijać, a ja zaczęłam sobie nareszcie radzić, nagle okazało się, że grono moich przyjaciół znacznie się uszczupliło. Nie wiedziałam wtedy o co chodzi. Dziś już wiem, że takie sytuacje bardzo szybko weryfikują grono życzliwych nam osób.

PRZEŁAMUJĄC FALE

Każdy z nas miał pewnie taki moment w swoim życiu, taką falę, kiedy nagle, w jednym czasie sypie się dosłownie wszystko: dom, praca, życie, kontakty, i ja również tego doświadczyłam. Pracowałam w samorządzie, ale perspektywa rozwoju i zarabiania jakiś godnych pieniędzy była raczej słaba. Zaczęłam zadawać sobie pytanie pt. „co dalej?”.

JESTEM W ANGLII ZARAZ WRACAM

„Szukają kogoś do serwisu hotelowego w Anglii” – oznajmiła mi koleżanka. Nie zastanawiałam się długo. Spakowałam się
i pojechałam „na chwilę”. Ta chwila zajęła mi 2, 5 roku. Dostałam telefon, że z moim tatą jest nieciekawie. Musiałam wracać, chciałam spędzić z nim ten czas, który mu jeszcze pozostał, to był dla mnie wtedy priorytet. Wróciłam i po raz kolejny znalazłam się w martwym punkcie – bez pracy i perspektyw, to było przytłaczające, i można było się załamać, lecz mimo wszystko musiałam walczyć przecież o siebie!

 Bogusława Kowalska- z wykształcenia analityk medyczny i  inspektor BHP. Uczestniczka i laureatka projektu Dress for Success, właścicielka firmy sprzątającej „Brudex”, miłośniczka lodów bakaliowych, działaczka społeczna, członkini Klubu Kobiet Aktywnych działających przy Centrum Integracji Społecznej w Świętochłowicach, działaczka charytatywna, członek stowarzyszenia Wszyscy Razem Wszyscy Równi, członek Stowarzyszenia pn: „Frelki w działaniu”.

ZAŁOŻĘ FIRMĘ SPRZĄTAJĄCĄ !

Przez przypadek usłyszałam o naborze do projektu pn. „40 tyś nowych możliwości”, który umożliwiał poczatkującym przedsiębiorcom rozwój ich biznesu. Jadąc autem, mając godzinę do złożenia wniosku o dofinansowanie na swoją działalność, zastanawiałam się „co ja właściwie mam robić?! Jaki ma być profil mojej działalności?!”. Myślałam całą drogę  i wymyśliłam,
że założę firmę sprzątającą. I to był strzał w dziesiątkę! Dostałam dotację na rozwój biznesu i tak oto, powstała moja firma sprzątająca.

KLIENT NASZ PAN … ?

Początki nie były łatwe, bo walczyłam o każde, dosłownie każde zlecenie, niezależnie od tego z jakim typem klienta miałam wtedy do czynienia, jednak wraz z rozwojem firmy, zaczęłam dostrzegać, że nie każda gra jest warta świeczki.

Dostaliśmy kiedyś zlecenie od klienta indywidualnego. To była emerytowana, dystyngowana nauczycielka. Wydawało się,
że wszystko jest ok. Jednak jedna z  moich pracownic, która tam sprzątała, coraz częściej unikała pracy u tej klientki i nie za bardzo wiedziałam o co chodzi, dopiero po jakimś czasie, kiedy moja pracownica wybuchła płaczem, dowiedziałam się co się dzieje – „ Ta Pani każe mi na kolanach czyścić fugi szczoteczką do zębów” – usłyszałam. I to był dla mnie taki moment, kiedy powiedziałam sobie: „dosyć!”. Nikt nie będzie traktował moich pracownic w ten sposób, bo jednak klient to nie nasz Pan. Kobiety, niezależnie od wykonywanego zawodu, czy wykształcenia powinny czuć swoją wartość.

KAŻDE POKOLENIE MA WŁASNY CZAS

Jest masa kobiet, które nie mają co ze sobą zrobić, siedzą w domu. A przecież można ten czas zagospodarować w naprawdę fajny sposób. Moja babcia należała do Ligii Kobiet przy Hucie Florian, moja teściowa chodziła do koła gospodyń wiejskich i to właśnie w takich miejscach kobiety „budziły się” naprawdę, to tam powstawała prawdziwa integracja i przynależność do grupy. Dziś ta tradycja zdecydowanie zanika. W Świętochłowicach nie ma stowarzyszeń zrzeszających kobiety, nie ma grup czy organizacji, które wykorzystałyby ten potencjał jaki w nas drzemie. W naszym mieście zdecydowanie brakuje takiego  miejsca
w którym można by było to zrobić

DZIEŃ DOBRY ŻYCIE !

Dziś, po tylu moich doświadczeniach życiowych, wiem, że tak naprawdę nie ma rzeczy niemożliwych, zawsze trzeba iść do przodu, bez względu jak układa się nam życie. Każda z nas jest wartościowa, każda z nas jest wyjątkowa! I nawet jeśli mamy gorszy dzień, stańmy przed lustrem, popatrzmy na siebie i z uśmiechem na ustach powiedzmy sobie – „ Jestem piękna! Jestem mądra! Dzień dobry życie!”.

DANE KONTAKTOWE

Centrum Integracji Społecznej w Świętochłowicach

ul. Sądowa 1
41-605 Świętochłowice

TELEFON
(32) 24 555 24
E-MAIL
cis@swietochlowice.pl
Informacja o cookies Zamknij informację o cookies
Ta strona korzysta z plików cookies(ciasteczek). Aby dowiedzieć się więcej na temat samych plików, sposobu ich używania oraz polityce prywatności, kliknij w dowiedz się więcej.